Ten facet
zwie się Sam i z tego co mi aktualnie wiadomo jest starszym bratem tej znajomej
Vincenta, o której tyle na początku mówił... Do tego cało dotarłem do jego
domu. Wróć, nie mogę nazwać tego domem... To jest zbyt wielkie na normalny
dom... Mam złe przeczucia co do niego. Do tego ten jebany żabojad chyba lubi
się chwalić... Wolę jednak mój zwykły domek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz