WTF?

Dzisiejszy dzień był dość dziwny... Vincent postanowił mnie zabrać do jednej z winnic jego rodziców (tak znowu się postanowił poprzechwalać... Jebany żabojad ==) gdzie o dziwo lub już nie, czekała na nas Asu. Idąc między winogronami tłumaczyli mi na zmianę jak trzeba pielęgnować owoce by wyszło z nich najlepsze wino, oraz jak je przetwarzać. W połowie ich monologu ich zgubiłem i przez dobrą godzinę bładziłem między tymi francuskimi winoroślami. Kiedy w końcu wyszłem z tego labiryntu (jestem pewien, że specjalnie mnie zostawili) zatakowała mnie KOZA! Nikt nie wiedział co zwierze to robiło, ale mnie bardziej zastanawiało czemu postanowiło zjeść moje okulary. Aktualnie korzystam z okularów drugiego brata Asumy. Też ma dość dziwne imię jak ona.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz