Kiedy przybyłem na miejsce, dowiedziałem się gdzie mam pokój. I on tam już był. Mój współlokator... Może by nie było tak źle ale on jest Francuzem! Do tego dziwnie się uśmiechał jak na mnie patrzył, mówił coś o tym, że na pewno ostaniemy kumplami... Chyba zainwestuje w rajtki antygwałtki...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz