Podejrzane...


Normalnie nie przejmuję się tym chorym ślimakożercą, ale ostatnio jest jakiś dziwny. Uspokoił się i zostawił dziewczyny w spokoju! Jak wraca z zajęć to siada przed laptopem lub rozmawia niemalże szeptem przez telefon. Nie chcę tego mówić, ale psuje mój image, w którym zakorzeniło się wydzieranie, krytykowanie i olewanie jego dziwactwa...
No i znowu nie mam pomysłu więc macie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz