W końcu
dotarliśmy do Rosji co nam sporo zajęło bo Vincent uparł się byśmy jechali
przez Ukrainę, a wiadomo, że ten kraj nie nalezy do UE więc odprawa dość długo
trwała, a do tego przekroczenie Ruskiej granicy też trwało dość długo... No ale
poznałem niejakiego Dymitra z którym mieliśmy załatwić parę spraw... Spytałem
go gdzie jest Anastasia, a ten spojrzał na mnie jak na przygłupa (facet nie
oglądał kultowej bajki "Anastasia" >: ) W ogóle znowu doznałem
szoku dowiadując się, że ta dwójka zna Rosyjski...

Wmahahahahhahaha.
OdpowiedzUsuń