A co mnie obchodzi jakiś tam stadion?


Dzisiaj w końcu wyjechaliśmy z tego miasta, które nazwałem "A chuj mnie obchodzi, ja pierdole ale tu ludu!"gdzie wiele jest niemców... Trafiliśmy podczas podbytu na Tour de France Polonge znaczy się! I machałem chlebem na lewo i prawo drąc się, że chce dostać się do hotelu... W końcu jednak dojechalliśmy do miasta "A co mnie obchodzi jakiś tam stadion?!", które zwie się potocznie Wrocław. Trochę większe zadupie od Jeleniej Dupy Góry xD


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz