Powrót do Francji


Mieliśmy chwilę czasu wolnego więc większość narodowa w naszym zespole zdecydowała, że wrócimy do ich ojczyzny. Ja się oczywiście sprzeciwiłem, ale Antonio ochoczo się zgodził. Ale postawił warunek, że musi się pierw pożegnać z bratem, który pracował u naszego kumpla od pamiątek - Pablo. Po tym rodzinnym występie znaleźliśmy się w kraju żabojadów. Jednak o dziwo zatrzymaliśmy się w jakimś innym domu, niż u Vincenta. Asu gdzieś sama pojechała, a nasz trójka postanowiła zagrać w pokera rozbieranego... 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz