Dzisiaj skończył się I rok i doznałem szoku! Głównie przez
to, że ten cholerny żabojad został najlepszym uczniem (jakim, kurna, cudem to
możliwe jeśli w ogóle się nie uczył? D:< ) to do tego zaprosił mnie na
wakacje do siebie. Pewnie chodziło mu o to, że obiecałem mu kiedyś (jeśli się
zamknie - co niestety zrobił), że zrobię wszystko... Więc nie zostało mi nic
innego jak się zgodzić.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz