No i dzisiaj nastał ten dzień, kiedy otrzymaliśmy dyplomy,
wpisywaliśmy się do roczników i żegnaliśmy się ze znajomymi. Muszę przyznać, że
więcej dziewczyn niż się spodziewałem prosiło o wpis to swoich roczników, a ja
sam posiadam dość ciekawą listę numerów telefonów. Nicolaus, z którym jakoś
dziwnie się zakumplowałem postanowił pojechać do Polski i powiedział, że jak
tam będę to niech do niego dzwonię. Spoko z niego gość i jeśli to czytasz to
patrz na to: M I K O Ł A J. Ha! Napisałem twoje imię poprawianie! Ależ ja
jestem zajebiście zaczepisty |'D . Jednak Vandal Imitujący Nędznie Cruzo Elokwentnie Nie Toma
zniknął nagle bez słowa. Nie, że się z tego powodu nie cieszę, ale mógł się
przynajmniej pożegnać. :I

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz